Home Wasze wspomnienia... Wspomnienia o dawnej szkole
Wspomnienia o dawnej szkole PDF Drukuj Email
Wpisany przez administrator   

Jak to dawniej w szkole było czyli wspomnienia mojej babci.

 

W początkowych latach nauki nikt nie wymagał od nas nowych, ładnych ubrań. Każdy nosił do szkoły rzeczy jakie miał. Jednak z czasem strojem obowiązkowym dla dziewczyny został granatowy fartuch z białym, często bardzo mocno wykrochmalonym, kołnierzem. Chłopcy zobowiązani zaś byli nosić granatową bluzkę (sweterek) także z białym kołnierzykiem. W dużej mierze czyniło to wszystkich - obojętnie czy biednych, czy bogatych - równymi.

Na rękawie każdy uczeń musiał mieć przyszytą szkolną tarczę - sprawdzano to dokładnie przy drzwiach wejściowych do szkoły.

Dziewczyny absolutnie nie mogły nosić rozpuszczonych włosów ani jakiejkolwiek biżuterii. Bezwzględnie nie mogły mieć zrobionego żadnego makijażu.

 

W szkole obowiązywała konieczność podporządkowania się obowiązującym regulaminom, wymagano od nas znacznie większej dyscypliny, niż obecnie. Za nieprzestrzeganie ustalonych norm nauczyciele mogli nas ukarać. Bito za spóźnienia, brak odrobionego zadania, wagary, powiedzenie czegoś nieodpowiedniego. Dostawaliśmy po rękach drewnianą linijką lub drewnianym piórnikiem - najczęściej sami musieliśmy wskazać ile razy chcemy dostać po rękach. Ciągnięto także za uszy. Często stosowano przepisywanie podanego przez nauczyciela zdania - przeważnie 100 razy.

 

Brakowało wszystkiego, po prostu nie było niczego. Nie było książek, zeszytów, atramentu, ołówków. Pamiętam, że pisania uczyłam się na grafitowej tabliczce. Była to tabliczka nieco większa od zeszytu, cienka na kilka milimetrów, oprawiona w drewnianą ramkę. Po jednej stronie na stałe wypisane były trzy linie do pisania dla pierwszaków, po drugiej kratka do rachunków. Pisało się na tym rysikiem podobnym do ołówka a wycierało po prostu ręką.

Pierwsze zeszyty robione były przez nasze mamy z papierowych worków, po których pisaliśmy ołówkami. Po pewnym czasie przeszliśmy do pisania piórem - często były to pióra gęsie, niektórzy szczęśliwcy mieli pióra z obsadką. Pióra maczało się w kałamarzu, atrament robiliśmy często z jagód czarnego bzu.

 

Pamiętam też, że z powodu biedy nie organizowano żadnych wycieczek, a szkoda...

 

Kontakt

Jeśli jesteś Absolwentem LO

lub chcesz z nami nawiązać współpracę,

Zapraszamy do kontaktu:


Zespół Szkół Gimnazjalnych
i Ogólnokształcących
im. St. Czarnieckiego

ul. Kusocińskiego 1

77-300 Człuchów


tel. 59 83 42 407

loczluchow@onet.eu